Parov Stelar Live! – Fotorelacja
Parov Stelar to austriacki producent tworzący w nowym gatunku muzycznym jakim jest electro-swing (Kuta, dzięki za zdefiniowanie!).
Na koncercie we wrocławskim klubie Eter, który odbył się w ramach większego tournée, Marcus Füreder (Przyznajcie, że ksywka Parov Stelar brzmi bardziej medialnie) wystąpił z bardzo ciekawą i energetyczną sekcją koncertową, więcej szczegółów na zdjęciach.
Co do samej muzyki: Kto nie słyszał – niech posłucha. Kto nie był – niech żałuje. Jak to się mówiło za małolata: “Koncerciwo przemiszcz!”. Foty zresztą też.
Na tą okazję pobrałem z witryny Adobe testową wersję Photoshop CS6, w której Camera Raw 7.0 ma totalnie zmienione suwaki. A dopiero co się nauczyłem tamto obsługiwać.
Ale nie ma co smęcić o technologii… Ladies & Gents: Parov Stelar Band!
Mazurówna czyli Krystyna Ptaszyna
Krystyna Mazurówna – podobno największa choreografka ubiegłego wieku. Obecnie jurorka programu rozrywkowego spotkała się z fanami we wrocławskim Art Hotelu.
Dokazywała(całkiem zresztą zgrabnie), tańczyła(nawet fotografa wplątała w swą improwizację), podpisywała swoją książkę(każdy wpis trzema kolorami flamastrów).
Spotkanie prowadził aktywista i ombudsman “Skrzynia” i Ewa Sonnenberg(która nie omieszkała nie wyrecytować swojego wiersza i nie zagrać Chopina
.
Śląsk mistrzem – Wrocław płonie | Fotorelacja
Możliwość zobaczenia na żywo mistrzów polskiej piłki kopanej zgromadziła na Rynku cały przekrój społeczeństwa. Przecież futbol łączy a sport to zdrowie!
Wielu z nas trafiło tu przypadkiem, niektórzy przyszli w totalnej nieświadomości, co się wydarzy. Co gorsza – o zgrozo! – zabrali ze sobą swoje dzieci. Niech się “nielaty” uczą plemiennych zachowań. Bez względu na motywację przybycia wszyscy sprawiali wrażenie spragnionych wspólnego świętowania, doświadczenia ekstazy bycia razem, chóralnych śpiewów i atawistycznego obcowania w grupie. Wrocławianie udowodnili, że bawić się chcą i umieją: były race, bomby dymne, petardy i korsarze, sporo alkoholu wszelkiego woltażu, mniej lub bardziej wulgarne okrzyki, oraz cała masa miłości – tej wzajemnej do bliźniego, jak i do Śląska Wrocław. No i oczywiście miłości do Wisły Kraków, zaprzyjaźnionego klubu. Bo bez “Wisełki” która posłusznie abdykowała z fotela mistrza Polski nici by wyszły z imprezy na Rynku i melodii “The Champions”, która już niedługo rozlegnie się na Stadionie Miejskim i przejdzie echem przez cały Wrocław od Maślic po Biskupin, aż nam się czkawką odbije…
Konwent Tatuażu – Fotorelacja
Brak ozdób czy modyfikacji mego ciała i raczej niechęć do zmiany tego stanu rzeczy uznałem za świetny powód, aby wybrać się na Konwent Tatuażu do Browaru Mieszczańskiego.
Konwent, to coś w rodzaju targów sztuki wpuszczania tuszu pod skórę, ale odniosłem wrażenie, że w bardziej społecznym i artystycznym wydaniu niż na przykład targi maszyn rolniczych.
Mimo, że mam awersję do iniekcji i innego rodzaju ingerencji w (i pod) powierzchnię skórną, to wejście do chłodnej hali Browaru w świat pełen ludzi poddających się długotrwałemu i bolesnemu procesowi powstawania tatuażu oraz tych, którzy te zabiegi wykonują – było doświadczeniem niesamowitym! Feeria barw, krzątający się gapiowie i ogólna cielesność ale wszystko w pozytywnej atmosferze, bez względu na ból wbijanych igieł. Zresztą sami zobaczcie zdjęcia. Szkoda, że nie mogą one odzwierciedlić rozbrzmiewającej zewsząd symfonii maszynek do tatuażu (może ktoś dopowie jak to się fachowo lub slangowo nazywa), połączona z żywymi rozmowami na temat “w którą stronę rozwinąć swój tatuaż, co jeszcze ulepszyć”.
Bo jak powiedziała mi jedna z artystek: tatuaż staje się częścią ciebie. I właśnie tego chyba bym się bał…
Projekt Tabasko – Fotorelacja
O.S.T.R i ziomale czyli koncert TABASKO w Klubie Eter
Jeśli ktoś nie wie (ja nie wiedziałem) – wspomniane Tabasko to nowy projekt rapera i producenta Ostrego, który w końcu postanowił sformalizować współpracę ze swoimi wiernymi druhami-ziomeczkami. Dj Haem i Kochan przemierzyli Polskę wszerz i wzdłuż aby towarzyszyć Adamowi w solowych z założenia trasach koncertowych, coby mu nie było smutno, czy to po drodze, czy na scenie. W końcu wchodzą na salony. Do Tabasko Crew dokoptowany został jeszcze beatboxer Zorak, a wszystko to okraszone holenderską przyprawą kolonialną w postaci tajemniczego duetu Killing Skills – latających holendrów europejskiej beat-produkcji.
Ale wróćmy do koncertu. Panowie przyjechali z ŁDZ do 71 zrobić promo płyty o buńczucznej nazwie “Ostatnia szansa tego rapu”. Pytanie jakiego “tego”? Inteligenckiego? Zaangażowanego? Lepszego? Tego “prawidłowego”? Przecież polski rap ulega permanentnej deklasacji i trudno już nadążyć za mutującymi koneksjami. (więcej…)
Smolik wciąga Eter – Fotorelacja
Niekonwencjonalny instrumentalista, melancholik polskiej muzyki elektronicznej, obdarzony nieprzeciętną wyobraźnią. Dziś już mało kto pamięta, że Andrzej ze Świnoujścia rozpoczynał karierę w grupie Wilki, w czasach największego triumfu zespołu.
Wczoraj, we wrocławskim klubie muzycznym ETER, Andrzej Smolik w znanym sobie stylu przypominał o całej drodze muzycznej jaką od tej pory przeszedł. Jak zawsze w tle, jak zawsze skupiony. W jak zwykle różnorodnym programie serwował trochę taneczne aranżacje, a trochę neurotycznie, miejskie pejzaże, tylko pozornie pozbawione pazura.
Targi Foto-Video w Łodzi – Fotorelacja
FOTORELACJA z Międzynarodowych Targów Foto Video w Łodzi (4o pics). Stali bywalcy zgodnie przyznali, że było to najmniejsze wydanie tej imprezy w 15-letniej hisorii. Ale trudno się dziwić: jeśli sprzęt ulega miniaturyzacji, to i wszystko, co się wokół niego dzieje jest pomniejszane.
Mi się w każdym razie bardzo podobało. Gabloty z najnowszym sprzętem stały otworem i nie omieszkałem troche pomacać
. Dzięki uprzejmości jednej z firm udało mi się wyczyścić matrycę, pogadać o termosublimacyjnych wydrukach oraz przetestować glide’a do smartfona. Był Nikon D800 i D800e (bez filtra anti-aliasingowego), Nikon D4, Canon 5d mkIII i wiele ciekawszych rzeczy – wodoodporne lampy, druk na szkle, maszyneria do fotoksiążek itp. Kto nigdy nie był na MTŁ – warto się wybrać, zanim nanotechnologia upcha wszystko na jednym stoisku.
Polski New Look – Zdjęcia z wystawy
Dzięki wtykom i konszachtom w Muzeum Narodowym mogłem zrobić zdjęcia eksponatów z jeszcze nie otwartej wystawy polskiej ceramiki użytkowej lat 50. i 60.
Na wystawie – której kuratorem jest dr Barbara Banaś – podziwiać można m.in. komplet do kawy “Dorota”, zastawę “Iza” czy wałbrzyską “Julię”. Nie zabraknie też “Kajtka” z Pruszkowa.
Lao Che, VooVoo i Lech Janerka – Zdjęcia
Niedawno na blogu można było oglądać fotorelację z Otwarcia Centrum Poznawczego zorganizowanego dla mediów. Tego wieczoru miało miejsce otwarcie dla ludu, które – w myśl zasady “chleba i igrzysk” – okraszone było występami muzyków. Muzyków dobrze wszystkim znanych i bezpiecznych. Tyle na ten temat.
Warto jednak dodać, że około g. 23 – na długo przed końcem imprezy – skończyło się piwo i sporo część osób po prostu wyszła.
Widać, że oprócz chleba i igrzysk musi być jeszcze browar.
Centrum Poznawcze – Zdjęcia z otwarcia
Sam Rafał Dutkiewicz zaprezentował mediom nowy wrocławski “byt” (to najlepsze słowo!), co to w założeniu ma edukować w przystępnej formie (edutainment), czyli być połączeniem historii w modernistycznej formie. Miało być super, a jest tylko fajnie.
“Wystawa”, bo ze względu na małą przestrzeń ekspozycji trudno nazywać to “centrum’ mieści się w kompleksie Hali Stulecia. Czyli oprócz fontanny z laserami, pergoli, zoo, targu staroci mamy jeszcze miejsce hi-tech. Kompletne pomieszanie z poplątaniem.
Afromental w Livigno – fotorelacja
FOTOREPORTAŻ PROSTO Z WŁOSKICH ALP
Na prośbę firmy Jafi Sport (pozdro!) dokumentowałem koncert zespołu Afromental w alpejskim Livigno.
Polska powoli staje się za ciasna dla nas wszystkich. Mowa o fotoreporterach. Czas rozszerzyć swoje koncertowe foto-macki. Dlatego też z przyjemnością skorzystałem z okazji i – pomimo wysokogórskiego zmęczenia i spuchniętych od snowboardu łydek – udałem się do lokalnej mekki striptizu, czyli Disco Bar Kokodi na występ 7 chłopaków z wąsem
(więcej…)
Premiera 1920 Bitwa Warszawska
Aby opowiadać o pierwszym polskim filmie 3D przyjechał do Wrocławia reżyser Jerzy Hofmann, wraz z producentem Jerzym Michalukiem i przetrzebioną resztą świty. Panowie mają już swoje lata, ale byli w dobrej kondycji. Ciekawie – czasem wręcz żywiołowo – opowiadali. Hofmann okazał się dużo ciekawszy na żywo, niż choćby z puszczonego z puszki speecha w trakcie tegorocznej Ery (czy tam Timobajl), kto był, ten wie o co chodzi i nie zaprzeczy, że Hofmann troszkę wtedy przynudzał. A tu na spotkaniu w Heliosie bardzo dobrze to wszystko wypadło, choć dziennikarze nie dopisali frekwencyjnie.
Erykah Badu – fotorelacja
Rzuciłem się w wir prowadzenia warsztatów fotograficznych i trochę zarzuciłem aktywność na koncertach. Jednak takiego wydarzenia jak wizyta królowej muzyki soul, a w Polsce takie miano ma Erykah Badu – przegapić nie mogłem. I nie przegapiłem, choć mości wokalistka dała na siebie czekać – i widowni, i spragnionym światowych nazwisk foto-hienom kłębiącym się pod sceną przez dobre 40 minut od pojawienia się dj-a.
Zniecierpliwienie widowni w końcu zaowocowało masowymi gwizdami. Co poniektórzy pokrzykiwali na bogu ducha winną ochronę żądając zwrotu gotówki.
eskmo na krakowskiej180 – fotorelacja
ESKMO – dubstepowa gwiazda(wschodząca czy gorejąca?) spod znaku Ninja Tune zawitała do wrocławskiej pralni brudnej muzyki, czyli na Krakowska180. Nic się nie zmieniło na tej osadzonej gdzieś na rogatkach Wrocławia elektro-lokacji: było jak zwykle mroczno, parno i foto-nieprzewidywalnie… I powrót jakąś taką dziwną samozwańczą taksówką bez koguta i numeru.
Juwenalia 2011 – Fotoreportaż
Trochę bezwstydnego streetphoto (31 pics) z Wyspy Słodowej przejętej przez studencką brać.
Fajnie było znowu cofnąć się do tych rozpustnych czasów. Hasło “PIJĘ NA WYSPIE” w końcu osiągnęło swoje apogeum. Nic więcej nie piszę, fotki mówią same za siebie.
Lady Wrocław 3 – Fotorelacja
Sporo się działo na kolejnej imprezie z cyklu “freaky fashion”, tym razem tematyka domowo – gospodarska – cytuję: MY LADY może PRANIE? czyli PRACA W DOMU TO TEŻ PRACA!
Impreza w Browarze Mieszczańskim – miejscu, które bardzo lubię, choćby ze względu na Podwodny Wrocław (ZOBACZ Fotorelację). Szkoda tylko, że o 22 wszyscy muszą opuścić dziedziniec ze względu na pobliskich mieszkańców, którzy nawet nie wiedzieli, że to Im – (współ)lokatorom właśnie - poświęcony był tenże wieczór. Mniejsza o to, bo w środku, mimo lodowatych murów było naprawdę entuzjastycznie!
Zanim jednak zrobiło się hot ‘n steamy rozkoszowaliśmy się piwkiem na outdoorowym PICNICOWIE – gdzie można było oddać latorośl czy rodzeństwo na warsztaty i inne dlań fazki…
Chick Corea & Gary Burton Live!
W nowo otwartej Sali Audytoryjnej przy wrocławskiej pergoli wystąpił sławny pianista Chick Corea i niekwestionowany mistrz wibrafonu Gary Burton. Już po pierwszych sekundach dało się odczuć, że to światowa czołówka: bardzo nerwowo reagowali na obecność fotografów tłamszących się między nimi a publiką.
Gdy jeden z nadambitnych (tym razem nie ja) fotoreporterów oparł kolano o scenę, Burton nie wytrzymał i zasyczał: Get off the stage, asshole! Dzieła dopełniła genialna ręka genialnego pianisty oderwana od yamahy w ruchu podcinanego gardła i wszyscy paparazzis wiedzieli, że fotografowanie zakończone.
Strych Narodowy
Fotorelacja z oficjalnej prezentacji nowej przestrzeni dla sztuki współczesnej – Galerii Na Strychu, która mieści się – dosłownie – na poddaszu Muzeum Narodowego.
Były VIP-y i ich przemowy, gratulacje, ochy i achy. Po części oficjalnej nastąpiła prezentacja świateł i obejścia, oraz tzw. poczęstunek
Pozostaje się cieszyć, że w tej klasycznej w formie budowli, jaką jest wrocławskie Muzeum Narodowe, które w mojej świadomości zapisało się konserwatywnymi ekspozycjami (kto nie pamięta podstawówkowych wypraw na mistrza Matejkę…?) znalazło się aż 3tyś metrów kwadratowych na coś, co na zachodzie zwie się “contemporary art”. Na Strychu we Wrocławiu ściany na razie świecą bielą i pustkami. Zobaczymy, czy wyrośnie nam z tego dolnośląska MoMa.
Animal Carnival – Fotorelacja
FASHION SAFARI czyli zdjęcia z ANIMAL CARNIVAL by LADY WROCŁAW – vol.2
Z pewną nieśmiałością i niedowierzaniem wybrałem się na ten koncerto-wystawo-pokaz. Na szczęście klimat i ludzie w Lullu Belle zawsze dostarczają mocnych wrażeń – wystarczy wspomnieć BuskerBus Afterek tudzież Industrial Festival. Tak było i tym razem: szczytna zwierzęca idea, dziewczęta z ogonkami (i uszkami), oraz coraz “znańsi” projektanci/styliści. Wszystko to okraszone kilkoma piwkami (dla kurażu) okazało się świetną alternatywą na ostatni wieczór karnawału.
Pełen spis artystów na końcu posta.
Zdjęcia z Gotan Project we Wrocławiu
Przewidziany na “siedzący” koncert Gotan Project w Hali Orbita już po kwadransie przerodził się w prawdziwe POGO-TANGO!
Łamanie konwencji mają we krwi, bo to właśnie dzięki projektowi Gotan i ich dance-owym aranżacjom dźwięki bandoneonu (taka ich harmoszka) zabrzmiały pod polskimi – i nie tylko – strzechami. W dniu moich urodzin – już jako światowe gwiazdy – wystąpili we Wrocławiu jako kolejna odsłona Ethno Jazz Festival. (ZOBACZ Herbie Hancock na EJF)
Showmani z Gotan – bo tak trzeba ich nazwać – urządzili niezłego psikusa organizatorom i właścicielom najdroższych miejscówek: już na początku występu zaprosili widownię do podejścia pod scenę, z czego wielbiciele tango-wygibasów i “balkonowcy” skrzętnie skorzystali. W ciągu kliku minut vipy z pierwszych rzędów (250pln per capita) mieli widok przysłonięty przez pląsających tangoeiros, by po kwadransie zupełnie stracić zespół z oczu. Show – ku radości gawiedzi -zamienił się w regularną balangę. Również ku uciesze fotografów, którzy widząc organizacyjną samowolkę szturmem ruszyli pod scenę, za nic mając żałosne próby reakcji ochrony.
OSTR_eter fotorelacja
No i kolejny koncert OSTR-ego we Wrocławiu. Ale tym razem nie w Kultowej - lecz w Eterze, w którym focę ostatnio do znudzenia.
Występ zaczął się prawie punktualnie, bo już o 19:30(!), a skończył szybciej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać – o 21 z minutami było po ptokach.
Możnaby pomyśleć, że Adam tak się śpieszył do klubu Marrakech na występ innego rapowgo giganta: Abradaba , któremu to produkował bity na najnowszej – promowanej tego wieczoru – płycie. Nic bardziej mylnego – familijny ułagodzony Ostrowski pędził do domu, bo mu się babysitter skończył
, o czym co chwilę z balkonu przypominała mu żona.
Orkiestra 2011
Trochę (35 pics) podpatrzonych kadrów z 19-tej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która – w przeciwieństwie do roku poprzedniego – odbyła się na wrocławskim Rynku.
WOŚP to genialne ludyczne przedstawienie i smakowita socjologiczna uczta, gdzie zaobserwować można cały przekrój mieszczańskiego społeczeństwa w charytatywnym – ale świeckim! - amoku. Miejscami czułem się jak na średniowiecznym jarmarku.
Poza zbiórką pieniędzy, goframi, żurkiem i ogólną ekscytacją został pobity rekord upchnięcia jak największej ilości ludzi do autobusu. Stanęło na 372 sardynkach wbitych w ciasną duszną puszkę bolidu MPK. Zupełnie nie wiem, kto dopuścił, aby takie przedsięwzięcie stało się już tradycją, na które ludzie (z dziećmi – o zgrozo!) przepychają się łokciami i wyczekują, aby tylko znaleźć się w środku i “bić rekord”…
black x-mas fotorelacja – 41 pics
Miała być hiphopowa wigilia we Wrocławiu, lecz za sprawą braku punktualności raperów skończyło się długo po przysłowiowej pasterce.
Lista występowaczy (nie wypada nazwać ich “wokalistami”) była dość obszerna jak na jeden – i do tego niedzielny – wieczór. Nie wiem czemu miało służyć odwlekanie koncertu do późnych godzin nocnych, gdy nad większością publiczności wisiało już piętno poniedziałkowego poranka i kolejnego spóźnienia do gimnazjum.
Po występie Małolata, Mariana WLKP i Pezeta, zanim na scenie pojawił się Waldemar Kasta – było już grubo po północy. Mimo, że publika podrasowana procentami zdawała się nie czuć zmęczenia (i znużenia), to po toaletach i “cooluarach” dało się słyszeć pomruki niezadowolenia ( “Co oni, w ch**a walą?”).
Zdjęcia z koncertu Łony
W Firleju wystąpił ulubieniec hiphopowych wykształciuchów raper Łona.
Wtórował mu Rymek (chórki i hip-hopsztosy). Na bitach – niestety wtórnych – Webber. Koncert opóźniony ponad 2h (niektórzy zdążyli się nawalić), ale całkiem udany. Przeważała młoda i – jak słusznie zauważył Adrian Fulneczek – męska publiczność. Link do jego recenzji z występu szczecinian na końcu postu.
Tymczasem zapraszam do oglądnięcia fotorelacji (19 pics).



