Zdjęcia i relacje z koncertów, wydarzeń i festiwali. I trochę streeta.

Jak zrobić fotoreportaż ślubny

JAK ZROBIĆ UDANE ZDJĘCIA Z CEREMONII I WESELA – SZCZYPTA WSKAZÓWEK I GARŚĆ PORAD

Każdy dzisiaj ślubić może – raz wyjściu  z kościoła zawsze towarzyszą lecące monetylepiej, raz trochę gorzej

Sezon ślubny 2010 w pełni. Adeptów łatwego (pozornie) zarobku przybywa z roku na rok, bo dostęp do sprzętu coraz łatwiejszy, a zewsząd szerzy się przekonanie, że co to za filozofia pstryknąć fotkę, to i coraz więcej osób para się tzw. fotografią ślubną. I różne są tego efekty.  W trosce o obniżający się poziom polskiego weddingu postanowiłem napisać kilka słów, jak – moim zdaniem – zrobić satysfakcjonujący reportaż ślubny.

zdjęcie   z przygotowań Panny Młodej1. PRZEDE WSZYSTKIM MYŚLEĆ – MÓZG W TRYBIE „M”

By zrobić udany fotoreportaż – czy to ślubny, czy reportaż w ogóle, trzeba mieć oczy szeroko otwarte i najlepiej rozlokowane dookoła głowy ;). Ktoś może uznać to za mało odkrywczy truizm, ale prawda jest taka, że sporo świeżo upieczonych weddingowców zapomina o tymże „awareness” i działa szablonowo. Wynik jest taki, że reportaż jest odtwórczy, sztampowy, często brakuje w nim niektórych istotnych elementów,które swawolny adept  po prostu przegapił. Klienci chcą, żeby reportaż z Ich Ślubu i Wesela był kompleksowy i oryginalny – oczywiście na tyle na ile to możliwe.

„Praktyka czyni mistrza” – sprawdza się również w tym przypadku. Odwalisz kilka ślubów (czasem

dasz ciała, ale zatuszujesz to w photoshopie), ale nie ma siły, prędzej czy później nauczysz się :

  • gdzie stawać
  • jak kadrować
  • cobrączki ślubne na tacy w koscielezy i jak doświetlać (obie opcje mają swoich zagorzałych zwolenników)
  • którędy wchodzi się na chór
  • co następuje po sobie w trakcie Ceremonii Ślubnej
  • jak zachowają się rodzice, ksiądz czy reszta uczestników uroczystości
  • jak dogadywać się z księdzem, orkiestrą, obsługą wesela, operatorem kamery

Dzięki umiejętnościom nabytym w praktyce coraz mniej będzie Cię zaskakiwać. Mlodzi podchodza do oltarzaaZawsze zdążysz wyjść (wybiec) z kościoła przed parą młodą i nie zapomnisz przy tym zmniejszyć ISO ( na tym poległem kilka razy 🙂 ).

3. SŁOWO SIĘ RZEKŁO – TU NIE MA DUBLI

Wedding Repo to nie StockPhoto czy MaxModels, że możesz wrócić do studia i poprawić jakieś kadry! Dzień ślubu dzieje się tu i teraz! Nie ma powtórek i poprawek. Mama Panny Młodej nie uroni łzy drugi raz, nawet jak padniesz jej do stóp! Jeśli przegapisz prawdziwe emocje – które są przecież najcenniejsze – możesz pożegnać się z satysfakcją własną, jak i klientów (i wrócić do stocków). 🙂

4. SPRZĘT TO PODSTAWA. JEDNAK!

Teorie , które czasem się słyszy, że „dobre zdjęcia zrobisz bylejakim aparatem”, nawet „małpką” w tym wypadku można wsadzić między bajki, bo zasada ta – może i prawdziwa – zupełnie  nie sprawdza się w przypadku fotografii ślubnej. W trakcie najważniejszego dnia dla Twoich klientów musisz mieć niezawodny sprzęt (i to najlepiej z zestawem zapasowym). Bo nawet markowe akcesoria fotograficzne lubią czasem odmówić posłuszeństwa. Większość pewnie uwierzy dopiero jak sama doświadczy. 🙂

Przykład z życia wzięty: Robiłem kiedyś ślub koło Gorzowa, kiedy w trakcie ceremonii ślubnej moja lampa sb-800 (którą mimo wszystko serdecznie pozdrawiam) odmówiła posłuszeństwa. I do dziś nie wiem dlaczego. Zresetowałem ją, jak i body, zmieniłem paluszki.. .NicPanna Młoda w trakcie przygotowań! Co ciekawe, w trybie Slave działała bez zarzutu. Z kamiennym obliczem kontynuowałem zdjęcia. Na szczęście kościół był jasny (a ja miałem zamysł doświetlać jedynie na ca -2 EV, żeby zredukować cienie na twarzy), więc Klienci nawet nie zauważyli braku lampy. Skończyło sie happy endem,  bo po wejściu na salę balową sabinka powróciła do życia!

# BODY, CZYLI KORPUS (DROBIOWY), CZYLI PUSZKA (PANDORY)

Po wyjściu z Ceremonii przed Kościołem wypuszczono gołębieNie ma większego znaczenia czy Canon czy Nikon – Każdy ma plusy i minusy – wszystko opisane z przesadną wnikliwością na rozlicznych forach inernetowych. Ważne żeby był to model z trochę wyższej półki, tzn.:

  • zapis RAW (podstawa)
  • możliwość rozsądnego korzystania z wyższych czułości ISO
  • szybki zapis bufora
  • nieomylny autofokus
  • jasny wizjer (ojjj pomaga!)
  • podgląd histogramu (baardzo przydatne!)
  • istotne funkcje w postaci klawiszy na korpusie (brak czasu na zagłębianie się w menu)

podobizna młodych z czekolady na torcie(Pal licho takie opcje jak: bracketing, podgląd głębi ostrości, 51 punktów autofokusa, kilka pomiarów światła. Serio!)

# OBIEKTYWY CZYLI SZKŁA (KONTAKTOWE), CZYLI SŁOIKI (Z DEKIELKIEM)

Marketingowcy poszczególnych firm wynoszą na piedestał walory coraz to nowszych modeli lustrzanek, jednak ostateczny charakter zdjęcia nadają jasne niezawodne szkła – 24mm, 35mm, 50mm, 85mm. Przyda się uniwersalny zoomik – szczególnie na weselu. Obecnie modne w trakcie reportażu ślubnego stało się także „rybie oko” (ultraszeroki kąt).

5. NIE OSIADAĆ NA LAURACH – W POSZUKIWANIU KADRU IDEALNEGO

Reportaż to walka! Także z samym sobą i swoim lenistwem. A materiału nigdy dość! Nawet jak masz już świetny portret Panny Młodej, czy genialne – w Twoim mniemaniu – zdjęcia orkiestry i wydaje Ci się „co ja tu jeszcze robię”, to mimo to odradzam odkładać aparatu do torby.

Kilkakrotnie przekonałem się, że w najmniej oczekiwanym momencie można zrobić ujęcie wieczoru! Niektóre zdjęcia – z których będziesz później dumny, a Twoi Klienci dozgonnie wdzięczni – trzeba po prostu „wychodzić”. Dużo obserwować, podglądać i nie rzucać się w oczy (z czym akurat ja mam problem 🙂

6. ŁAMAĆ KONWENCJE – POLEMIZUJ Z SAMYM SOBĄ

Czasem warto zrobić coś na opak, a efekty mogą przerosnąć nasze oczekiwania. Im bardziej „profesjonalny” staje się fotograf, tym w większą sztampę zaczyna popadać. Trawi go manieryzm, poszukiwanie bezpiecznego kadru, odtwórczość.

Jak nie „leży” Ci coś w jakimś kadrze, zrób go na skos, albo najlepiej nie rób wcale i stań w innym miejscu. Wzrastająca pojemność naszych kart pamięci daje powody, by się zapomnieć, ale nie warto popadać w „pstrykaliadę”, przecież migawka aparatu też ma swoją określoną żywotoność!

7. NIE POPADAJ W RUTYNĘ!

Zawsze robisz portret młodych siedzących w kościele na 50mm? (powodem jest krótkie odejście przed ołtarzem? Odczekaj, aż ksiądz zejdzie po mszy do zakrystii i uwieczń młodych np. na ogniskowej 85 mm. Wyjdzie o wiele lepiej 🙂

Takich przykładów można by mnożyć w nieskończoność. Ważne, żeby mieć świadomość swoich przyzwyczajeń i starać się stawiać im czynny opór.

PODSUMOWANIE

Panna Mloda wsiada do limuzyny Mam nadzieję, że udało mi się wyjaśnić kilka kwestii z terytorium fotoreportażu ślubnego. Opinie tu przedstawione są wynikiem moich obserwacji i subiektywnych doświadczeń, więc chętnie podejmę polemikę (byle nie pyskówkę 🙂 )

Jak ktoś chce wtrącić swoje 3 grosze – zapraszam do dyskusji!

Tekst i zdjęcia - PamiatkaZeSlubu.pl - Fotografia Ślubna
Reklamy

One response

  1. Dziękuje 🙂

    12 lipca 2010 o 21:53

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s