Zdjęcia i relacje z koncertów, wydarzeń i festiwali. I trochę streeta.

Herbie Hancock w hali – 25 pics

Zdjęcia - Photos - Koncert Herbie Hancock we Wrocławiu - Hala Stulecia 2010, foto: Filip Głuch - www.fotofil.pl Oto nowoczesny jazz! Wokalistka grała na skrzypcach, śpiewający solówki klawiszowiec  niczym kaznodzieja, a przede wszystkim żonglujący  Korgiem, Fazoliom i jeszcze czymś trzecim – Herbie Hancock!

Występ idealnie nagłośniony i bardzo zróżnicowany. Była interpretacja  „Imagine'” Lennona (to a’propos nazwy płyty „The Imagine Project), były motywy irlandzkie, oraz jazz-battles między gitarą a klawiszami w kształcie gitary (w dziedzinie modulacji „klawiszogitara” WINS!), do tego rozliczne jam-sessionowe rozkminki i roszady wokalno-instrumentalne.

Koncert Herbie Hancocka i jego Bandu uważam za jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych  2010 roku!


Przy wszystkich tych peanach  nie byłbym sobą, gdybym nie przyznał,  że zdarzył się melancholijny, minimalistyczny w formie fragment koncertu, gdy band zszedł ze sceny, a HH odcinał przy Fazolim, nurzając się w pompatycznych wciskach klawiszy – bardziej pasowało mi to   do posłuchania w łóżku z kochanką, niż na występ live. 🙂

Ale założę się, że nikt w zapełnionej do ostatniego krzesła Hala Ludowej  nie żałował przyjścia, czy to za bilet zapłacił  80, czy nawet 250 złotych – a tyle właśnie  kosztowały najbliższe miejscówki (Na szczęście my fotografowie musimy/możemy być bliżej.) 😉

Piękny przykład koncertu, kiedy żałuję, że mój aparat nie kręci filmów! Ale chyba  żadna kamera by tego nie odzwierciedliła. Może fotki ukażą chociaż wycinek atmosfery! Zapraszam!

Advertisements

6 komentarzy

  1. dobre foty. zgadzam się. Herbie z lekka odłynął podczas solo piano. 🙂

    30 listopada 2010 o 10:19

  2. Est

    Pan fotograf chyba rzadko chodzi na koncerty skoro twierdzi, że to był „idealnie nagłośniony koncert” (może pod sceną było świetnie, ale w połowie sali – na wysokości gł. wejścia słuchanie koncertu było męką). Nie jestem niedzielnym słuchaczem i w konia nie dam się zrobić. To był jeden z gorzej nagłośnionych koncertów, panowie akustycy nie zdali chyba ostatnich egzaminów. Bas pierdział i zlewał się w jedną masę, gitara była za bardzo przodu, Greg Phillinganes robiący „smyki” na keybordach czasem zagłuszał nimi mistrza, a werbel perkusji odbijał się od kopuły hali w sekundowym opóźnieniem. Występy w Ludowej da się dobrze nagłośnić, czego przykładem jest koncert Chicka Corea z McLaughlin’em dwa lata temu, ale tutaj nie dali rady. No i gdzie telebim?! Organizacyjnie – jeden z gorszych koncertów, na których byłam. Szkoda, że padło na Herbiego. Dupy nie urwało.

    P.S. Zdjęcia bardzo przyjemne.

    1 grudnia 2010 o 22:00

  3. Pingback: LUC loop Chopin – 36 pics « Fotowyn(at)urzenia – Blog

  4. Pingback: Zdjęcia z Gotan Project we Wrocławiu « Fotowyn(at)urzenia – Blog

  5. Pingback: Zdjęcia z Gotan Project we Wrocławiu « Fotowyn(at)urzenia | Blog

  6. Pingback: Zdjęcia z Gotan Project we Wrocławiu « Fotowyn(at)urzenia | FILIP GŁUCH Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s