Zdjęcia i relacje z koncertów, wydarzeń i festiwali. I trochę streeta.

2012

Kapela Ze Wsi Warszawa & Mercedes Peón

Mercedes Peon we Wrocławiu zdjęciaOd zawsze chciałem posłuchać na żywo Kapeli Ze Wsi Warszawa. A tu taka gratka, że  oprócz Warsaw Village Band (bo tak są określani na tak zwanym „zachodzie”) – wystąpi jeszcze Mercedes Peón, podobno niekwestionowana gwiazda hiszpańskiego folku i instytucja sama w sobie. Podobno, bo wcześniej o niej nie słyszałem i nie wstydzę się tego napisać. Niemniej muzyka i performance Pani Peón ciekawy. Trudny w odbiorze, ale charyzmatyczny i pewny swego. Najbardziej spodobały mi się galicyjskie dudy (tzw. gaita). Za to nie spodobało mi się wycie oraz dźwięki puszczane z puszki. Wszyscy fotografowie czekali na wspólny występ Kapeli i Mercedes, ale po 3 godzinach od rozpoczęcia straciliśmy nadzieję.

(więcej…)


Grubson i BRK jako Gruby Brzuch – Fotorelacja (43 zdjęcia)

Zobacz WPIS: Grubson na koncercie w alibi - fot. Filip Głuch - fotofil.plAUTENTYCZNOŚĆ, ENERGIA i ZAANGAŻOWANIE – te trzy słowa najlepiej opisują występ nowego projektu Grubsona pod jakże autoironiczą nazwą: Gruby Brzuch. Nie sądziłem, że może mnie tak jeszcze ruszyć hiphopowy koncert. A jednak.
Dlaczego Autentyczność: Gdy jakiś czas temu byłem na Grubson & 3oda Kru(Link do tamtej  fotorelacji TUTAJ), już dało się zauważyć, że ziomy z Rybnika czują jak sprawić, aby publiczność zatrzęsła posadami klubu. Jednak na wczorajszym koncercie odniosłem wrażenie, że od tamtego czasu sporo się rozwinęli i live performance opanowali do perfekcji! Oprócz muzyki zaserwowali sporo motywów humorystycznych – wręcz kabaretowych – bo skończyły się czasy, gdy artysta wychodzi na scenę, odgrywa swoje, kasuje pieniążki i do domciu w kapciuszki. Trochę trzeba się napocić (dosłownie!), by zaspokoić wybrednych konsumentów współczesnej muzyki zaangażowanej.
Dlaczego Energia: Nie jest łatwo ruszyć d***  współczesnej zmanierowanej i skostniałej publiki. Ekipa Grubego Brzucha koncertowała już trzeci dzień z rzędu, lecz nie wyglądali na zmęczonych. Baraszkowali po scenie w najlepsze, włącznie z  battle’ami w tłumie, przebierankami, żonglerką nastrojem, aż po skoki w publikę, co powoli staje się już ich tradycją.
Kto nie był wczoraj w Alibi, nigdy nie zrozumie jak brzmi Killing In The Name starego dobrego Rage Against The Machine skandowane przez setki gardeł na pohybel producentom i handlarzom broni worldwide. Nikt nie znał kontekstu, ale dało się odczuć ogólną ekstazę, ciarki na karku i dopływ dopaminy do mózgu.
Oczywiście było też nastrojowo i z pozytywnym przesłaniem, gdy cała sala wyjęła zapalniczki i ekrany komórek.
Dlaczego Zaangażowanie: Bo widać, że nie udają. Sporo łażę po koncertach (czyżby już 100 fotorelacji?)i to niestety czuć, szczególnie jak stoisz metr od artysty, czy jest autentykiem, czy odgrywa jaką rolę. Wolałbym nie pisać, kto na scenie polskiej(czy światowej) udaje, ale z chęcią napiszę, że Gruby Brzuch dobrze czuje się sam ze sobą, jednym słowem pełna samoakceptacja. A to owocuje akceptacją odbiorców. I kółko się zamyka. Wczoraj w Alibi miała miejsce ważna lekcja od nowej fali raperów do nowej fali  hiphopo-słuchaczy: dystans do siebie, a w świecie tak i artystów, jak i szarych żuczków, to wciąż rzadkość.

(więcej…)


Dub FX Koncert – Fotorelacja

Zobacz Fotorelację z koncertu DubFX w klubie ETER, zdjęcia: Filip GłuchBenjamin Stanford – Australijski człowiek orkiestra (dosłownie!) tworzący  pod pseudonimem DubFX wraz ze swoją życiową partnerką Flower Fairy wystąpili w klubie Eter w ramach kolejnej(udanej) odsłony CitySounds.
Zaczęło się soulowo, wręcz smętnie. Kawałki w stylu „me and you, i love you so much” nie przypadły mi do gustu. Ale byłem na to przygotowany, gdyż w internecie szukając genialnych nagrywek Dub FX z rooftopów Amsterdamu czy Wiednia można się natknąć na te kwilenia zakochanych skowronków. Powiem wprost: Znam DubFX od lat z zupełnie innego repertuaru. On chyba też nie najlepiej czuje się jako wokalista i szybko zauważył, że również publiczność oczekuje czegoś innego. Czego? Ano improwizacji tak jak dotychczas, ale w zupełnie innym tempie: drum’n bassowych podkładów robionych na żywo, wstawek beatboxowych, loopów i fristajlu, Man!  Na szczęście w połowie koncertu na scenie pojawił się MC Cade i rozruszał towarzystwo – na scenie i pod nią!
PS: Maciek, więcej takich imprez w tym smutnym jak …… mieście  (w miejsce kropek  proszę sobie podstawić, co kto chce – zależnie od wrażliwości i zasobu słownictwa).

(więcej…)


Parov Stelar Live! – Fotorelacja

Parov Stelar Band we Wrocławiu - foto: Filip Głuch - fotofil.pl 2012

Parov Stelar to austriacki producent tworzący w nowym gatunku muzycznym jakim jest electro-swing (Kuta, dzięki za zdefiniowanie!).

Na koncercie we wrocławskim klubie Eter, który odbył się w ramach większego tournée, Marcus Füreder (Przyznajcie, że ksywka Parov Stelar brzmi bardziej medialnie)  wystąpił z bardzo ciekawą i energetyczną sekcją koncertową, więcej szczegółów na zdjęciach. 🙂

Co do samej muzyki: Kto nie słyszał – niech posłucha. Kto nie był – niech żałuje. Jak to się mówiło za małolata: „Koncerciwo przemiszcz!”. Foty zresztą też.
Na tą okazję pobrałem z witryny Adobe testową wersję Photoshop CS6, w której Camera Raw 7.0 ma totalnie zmienione suwaki. A dopiero co się nauczyłem tamto obsługiwać. 🙂

Ale nie ma co smęcić o technologii… Ladies & Gents: Parov Stelar Band!

(więcej…)


Mazurówna czyli Krystyna Ptaszyna

Krystyna Mazurówna Wrocław Art Hotel Foto Filip Głuch 2012Krystyna Mazurówna – podobno największa choreografka ubiegłego wieku. Obecnie jurorka programu rozrywkowego spotkała się z fanami we wrocławskim Art Hotelu.

Dokazywała(całkiem zresztą zgrabnie), tańczyła(nawet fotografa wplątała w swą improwizację), podpisywała swoją książkę(każdy wpis trzema kolorami flamastrów).

Spotkanie prowadził aktywista i ombudsman „Skrzynia”  i Ewa Sonnenberg(która nie omieszkała nie wyrecytować swojego wiersza i nie zagrać Chopina :).

(więcej…)


Śląsk mistrzem – Wrocław płonie | Fotorelacja

Śląsk fetuje Mistrzostwo Polski 2012 - Rynek we Wrocławiu - Foto: Filip Głuch - www.fotofil.pl 2012Możliwość zobaczenia na żywo mistrzów polskiej piłki kopanej zgromadziła na Rynku cały przekrój społeczeństwa. Przecież futbol łączy a sport to zdrowie!
Wielu z nas trafiło tu przypadkiem, niektórzy przyszli w totalnej nieświadomości, co się wydarzy. Co gorsza – o zgrozo! – zabrali ze sobą swoje dzieci. Niech się „nielaty” uczą plemiennych zachowań. Bez względu na motywację przybycia wszyscy sprawiali wrażenie  spragnionych wspólnego świętowania, doświadczenia ekstazy bycia razem, chóralnych śpiewów i atawistycznego obcowania w grupie. Wrocławianie udowodnili, że bawić się chcą i umieją: były race, bomby dymne, petardy i korsarze, sporo alkoholu wszelkiego woltażu, mniej lub bardziej wulgarne okrzyki, oraz cała masa miłości – tej wzajemnej do bliźniego, jak i do Śląska Wrocław. No i oczywiście miłości do Wisły Kraków, zaprzyjaźnionego klubu. Bo bez „Wisełki” która posłusznie abdykowała z fotela mistrza Polski nici by wyszły z imprezy na Rynku i melodii „The Champions”, która już niedługo rozlegnie się na Stadionie Miejskim i przejdzie echem przez cały Wrocław od Maślic po Biskupin, aż nam się czkawką odbije…

(więcej…)


Konwent Tatuażu – Fotorelacja

Jak zrobić profesjonalny tatuaz - tattoo picsBrak ozdób czy modyfikacji mego ciała i raczej niechęć do zmiany tego stanu rzeczy uznałem za świetny powód, aby wybrać się na Konwent Tatuażu do Browaru Mieszczańskiego.

Konwent,  to coś w rodzaju targów sztuki wpuszczania tuszu pod skórę, ale odniosłem wrażenie, że w bardziej społecznym i artystycznym wydaniu niż na przykład targi maszyn rolniczych.
Mimo, że mam awersję do iniekcji i innego rodzaju ingerencji w (i pod) powierzchnię skórną, to wejście do chłodnej hali Browaru w świat  pełen ludzi poddających się długotrwałemu i bolesnemu procesowi powstawania tatuażu oraz tych, którzy te zabiegi wykonują – było doświadczeniem niesamowitym! Feeria barw, krzątający się gapiowie i ogólna cielesność ale wszystko w pozytywnej atmosferze, bez względu na ból wbijanych igieł. Zresztą sami zobaczcie zdjęcia. Szkoda, że nie mogą one odzwierciedlić rozbrzmiewającej zewsząd symfonii maszynek do tatuażu (może ktoś dopowie jak to się fachowo lub slangowo nazywa), połączona z żywymi rozmowami na temat „w którą stronę rozwinąć swój tatuaż, co jeszcze ulepszyć”.
Bo jak powiedziała mi jedna z artystek: tatuaż staje się częścią ciebie. I właśnie tego chyba bym się bał…

(więcej…)


Projekt Tabasko – Fotorelacja

O.S.T.R i ziomale czyli  koncert TABASKO w Klubie EterOSTR gra na skrzypcach - solówka w wykonaniu Adama Ostrowskiego
Jeśli ktoś nie wie (ja nie wiedziałem) – wspomniane  Tabasko to nowy projekt rapera i producenta Ostrego, który w końcu postanowił sformalizować współpracę ze swoimi wiernymi druhami-ziomeczkami. Dj Haem i Kochan przemierzyli Polskę wszerz i wzdłuż  aby towarzyszyć Adamowi w solowych z założenia trasach koncertowych, coby mu nie było smutno, czy to po drodze, czy na scenie. W końcu wchodzą na salony. Do Tabasko Crew dokoptowany został jeszcze beatboxer Zorak, a wszystko to okraszone holenderską przyprawą kolonialną w postaci tajemniczego duetu  Killing Skills – latających holendrów europejskiej beat-produkcji.
Ale wróćmy do koncertu. Panowie przyjechali z ŁDZ do 71 zrobić promo płyty o buńczucznej nazwie „Ostatnia szansa tego rapu”. Pytanie jakiego „tego”? Inteligenckiego? Zaangażowanego? Lepszego? Tego „prawidłowego”? Przecież polski rap ulega permanentnej deklasacji i trudno już nadążyć za mutującymi koneksjami. (więcej…)


Smolik wciąga Eter – Fotorelacja

Koncert Andrzeja Smolika we Wrocławiu - foto: Filip Głuch

Niekonwencjonalny instrumentalista, melancholik polskiej muzyki elektronicznej, obdarzony nieprzeciętną wyobraźnią. Dziś już mało kto pamięta, że Andrzej ze Świnoujścia rozpoczynał karierę w grupie Wilki, w czasach największego triumfu zespołu.
Wczoraj, we wrocławskim klubie muzycznym ETER, Andrzej Smolik w znanym sobie stylu przypominał o całej drodze muzycznej jaką od tej pory przeszedł. Jak zawsze w tle, jak zawsze skupiony. W jak zwykle różnorodnym programie serwował trochę taneczne aranżacje, a trochę neurotycznie, miejskie pejzaże, tylko pozornie pozbawione pazura.

(więcej…)


Targi Foto-Video w Łodzi – Fotorelacja

FOTORELACJA z Międzynarodowych Targów Foto Video w Łodzi (4o pics). Stali bywalcy zgodnie przyznali, że było to najmniejsze wydanie tej imprezy w 15-letniej hisorii. Ale trudno się dziwić: jeśli sprzęt ulega miniaturyzacji, to i wszystko, co się wokół niego dzieje jest pomniejszane.
Mi się w każdym razie bardzo podobało. Gabloty z najnowszym sprzętem stały otworem i nie omieszkałem troche pomacać :). Dzięki uprzejmości jednej z firm udało mi się wyczyścić matrycę, pogadać o termosublimacyjnych wydrukach oraz przetestować glide’a do smartfona. Był Nikon D800 i D800e (bez filtra anti-aliasingowego), Nikon D4, Canon 5d mkIII i wiele ciekawszych rzeczy – wodoodporne lampy, druk na szkle, maszyneria do fotoksiążek itp. Kto nigdy nie był na MTŁ – warto się wybrać, zanim nanotechnologia upcha wszystko na jednym stoisku.

(więcej…)


Polski New Look – Zdjęcia z wystawy

Polski New Look - Wystawa w Muzeum Narodowym - Zdjęcia: Filip Głuch - www.fotofil.pl 2012Dzięki wtykom i konszachtom w Muzeum Narodowym mogłem zrobić zdjęcia eksponatów z jeszcze nie otwartej wystawy polskiej ceramiki użytkowej lat 50. i 60.

Na wystawie – której kuratorem jest dr Barbara Banaś – podziwiać  można m.in. komplet do kawy „Dorota”, zastawę „Iza” czy wałbrzyską „Julię”.  Nie zabraknie też „Kajtka” z Pruszkowa. 🙂

(więcej…)


Panoramy Livigno czyli Ice Balaclava

Livigno Latteria - Filip Głuch 2011W trakcie deskowej eskapady we Włoskie Alpy nie mogłem odmówić sobie przyjemności zrobienia kilku zdjęć.

Początek grudnia 2011 nawet tu okazał się ubogi w śnieg. Ale to paradoksalnie stanowiło ciekawe zadanie fotograficzne.

Było ostro jeżdżone (pozdro Paweł!), ale udało mi się odwiedzić Latteria di Livigno czyli górską mleczarnię,
i wnętrze kominiarki z lodu!

(więcej…)


Lao Che, VooVoo i Lech Janerka – Zdjęcia

Wojciech Waglewski na koncercie w Hali Stulecia - foto: Filip Głuch 2012 - www.fotofil.plNiedawno na blogu można było oglądać fotorelację z Otwarcia Centrum Poznawczego zorganizowanego dla mediów. Tego wieczoru miało miejsce otwarcie dla ludu, które – w myśl zasady „chleba i igrzysk” – okraszone było występami muzyków. Muzyków dobrze wszystkim znanych i bezpiecznych. Tyle na ten temat.

Warto jednak dodać, że około g. 23 – na długo przed końcem imprezy – skończyło się piwo i sporo część osób po prostu wyszła. 🙂  Widać, że oprócz chleba i igrzysk musi być jeszcze browar.

(więcej…)


Centrum Poznawcze – Zdjęcia z otwarcia

Centrum Poznawcze - Otwarcie -  Foto: Filip Głuch 2012 - ww.fotofi.plSam Rafał Dutkiewicz zaprezentował mediom nowy wrocławski „byt” (to najlepsze słowo!), co to w założeniu ma edukować w przystępnej formie (edutainment), czyli być połączeniem historii w modernistycznej formie. Miało być super, a jest tylko fajnie.
„Wystawa”, bo ze względu na małą przestrzeń ekspozycji  trudno nazywać to „centrum’  mieści się w kompleksie Hali Stulecia. Czyli oprócz fontanny z laserami, pergoli, zoo, targu staroci mamy jeszcze miejsce hi-tech. Kompletne pomieszanie z poplątaniem.

(więcej…)


Skuty Wrocław czyli Frozen Street Photos

Wrocław port miejski Odra - Filip Głuch - Polish Street PhotoPorcja świeżego streetfoto z Miasta Stu Mostów zamarzniętego na kość
W trakcie fotografowania w -15 stopniach olśniło mnie, że to genialny sposób na zdobycie zdjęć, których nie ma nikt inny ( czyli tzw. exclusive). Lecz nie ma się co rzucać na byle gruntowy przymrozek. Trzeba wyczekać (lub wymodlić) naprawdę ekstremalne temperatury. I jak nadejdą, to odczekać jeszcze kilka dni, aż całe społeczeństwo upewni się, że „jak nie musisz – nie wychodź…” i właśnie wtedy – na przekór – uderzyć w teren :).

(więcej…)