Zdjęcia i relacje z koncertów, wydarzeń i festiwali. I trochę streeta.

Posts tagged “polish hiphop

Grubson i BRK jako Gruby Brzuch – Fotorelacja (43 zdjęcia)

Zobacz WPIS: Grubson na koncercie w alibi - fot. Filip Głuch - fotofil.plAUTENTYCZNOŚĆ, ENERGIA i ZAANGAŻOWANIE – te trzy słowa najlepiej opisują występ nowego projektu Grubsona pod jakże autoironiczą nazwą: Gruby Brzuch. Nie sądziłem, że może mnie tak jeszcze ruszyć hiphopowy koncert. A jednak.
Dlaczego Autentyczność: Gdy jakiś czas temu byłem na Grubson & 3oda Kru(Link do tamtej  fotorelacji TUTAJ), już dało się zauważyć, że ziomy z Rybnika czują jak sprawić, aby publiczność zatrzęsła posadami klubu. Jednak na wczorajszym koncercie odniosłem wrażenie, że od tamtego czasu sporo się rozwinęli i live performance opanowali do perfekcji! Oprócz muzyki zaserwowali sporo motywów humorystycznych – wręcz kabaretowych – bo skończyły się czasy, gdy artysta wychodzi na scenę, odgrywa swoje, kasuje pieniążki i do domciu w kapciuszki. Trochę trzeba się napocić (dosłownie!), by zaspokoić wybrednych konsumentów współczesnej muzyki zaangażowanej.
Dlaczego Energia: Nie jest łatwo ruszyć d***  współczesnej zmanierowanej i skostniałej publiki. Ekipa Grubego Brzucha koncertowała już trzeci dzień z rzędu, lecz nie wyglądali na zmęczonych. Baraszkowali po scenie w najlepsze, włącznie z  battle’ami w tłumie, przebierankami, żonglerką nastrojem, aż po skoki w publikę, co powoli staje się już ich tradycją.
Kto nie był wczoraj w Alibi, nigdy nie zrozumie jak brzmi Killing In The Name starego dobrego Rage Against The Machine skandowane przez setki gardeł na pohybel producentom i handlarzom broni worldwide. Nikt nie znał kontekstu, ale dało się odczuć ogólną ekstazę, ciarki na karku i dopływ dopaminy do mózgu.
Oczywiście było też nastrojowo i z pozytywnym przesłaniem, gdy cała sala wyjęła zapalniczki i ekrany komórek.
Dlaczego Zaangażowanie: Bo widać, że nie udają. Sporo łażę po koncertach (czyżby już 100 fotorelacji?)i to niestety czuć, szczególnie jak stoisz metr od artysty, czy jest autentykiem, czy odgrywa jaką rolę. Wolałbym nie pisać, kto na scenie polskiej(czy światowej) udaje, ale z chęcią napiszę, że Gruby Brzuch dobrze czuje się sam ze sobą, jednym słowem pełna samoakceptacja. A to owocuje akceptacją odbiorców. I kółko się zamyka. Wczoraj w Alibi miała miejsce ważna lekcja od nowej fali raperów do nowej fali  hiphopo-słuchaczy: dystans do siebie, a w świecie tak i artystów, jak i szarych żuczków, to wciąż rzadkość.

(więcej…)


Projekt Tabasko – Fotorelacja

O.S.T.R i ziomale czyli  koncert TABASKO w Klubie EterOSTR gra na skrzypcach - solówka w wykonaniu Adama Ostrowskiego
Jeśli ktoś nie wie (ja nie wiedziałem) – wspomniane  Tabasko to nowy projekt rapera i producenta Ostrego, który w końcu postanowił sformalizować współpracę ze swoimi wiernymi druhami-ziomeczkami. Dj Haem i Kochan przemierzyli Polskę wszerz i wzdłuż  aby towarzyszyć Adamowi w solowych z założenia trasach koncertowych, coby mu nie było smutno, czy to po drodze, czy na scenie. W końcu wchodzą na salony. Do Tabasko Crew dokoptowany został jeszcze beatboxer Zorak, a wszystko to okraszone holenderską przyprawą kolonialną w postaci tajemniczego duetu  Killing Skills – latających holendrów europejskiej beat-produkcji.
Ale wróćmy do koncertu. Panowie przyjechali z ŁDZ do 71 zrobić promo płyty o buńczucznej nazwie „Ostatnia szansa tego rapu”. Pytanie jakiego „tego”? Inteligenckiego? Zaangażowanego? Lepszego? Tego „prawidłowego”? Przecież polski rap ulega permanentnej deklasacji i trudno już nadążyć za mutującymi koneksjami. (więcej…)


OSTR_eter fotorelacja

koncert rapowy OSTR o.s.t.r w klubie Eter we Wrocławiu - zdjęcia photos Filip Głuch | www.fotofil.pl 2011No i kolejny koncert OSTR-ego we Wrocławiu. Ale tym razem nie w Kultowej –  lecz w  Eterze, w którym focę ostatnio do znudzenia.

Występ zaczął się prawie punktualnie, bo  już  o 19:30(!), a skończył szybciej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać – o 21 z minutami było po ptokach.

Możnaby pomyśleć, że Adam tak się śpieszył do klubu Marrakech na występ innego rapowgo giganta: Abradaba , któremu to produkował bity na najnowszej – promowanej tego wieczoru – płycie.   Nic bardziej mylnego – familijny ułagodzony Ostrowski pędził do domu, bo mu się babysitter skończył :), o czym co chwilę z balkonu przypominała mu żona. 🙂

(więcej…)


Fotorelacja Fisz i Emade Koncert

Zdjecia z koncertu Fisz i Emade i dj Eprom w Bezsenność we Wrocławiu w Pasażu Niepolda - autor: Filip GłuchZdjęcia z koncertu duetu braci Waglewskich, czyli Fisz i Emade, dodatkowo wspartych przez dj-a Eproma. Event odbył się w Bezsenności, czyli nieśmiertelnej ostoi Pasażu Niepolda.

Występ  bez wątpienia zaliczam do udanych, mimo, że artyści skończyli grać bardzo planowo i nawet nie zabisowali. Do zaprezentowania czegoś ponad ustalony repertuar (do zobaczenia na jednym ze zdjęć 🙂 ) nie skusiły ich nawet proporcje widowni: w przeważającej większości była to płeć piękna :).

Mimo sztywnych ram czasowych występu i lekkiego poczucia odtwórczości – pot lejący się z podstarzałego eFIeFZeta świadczył, że  Vaglevsky Brothaz lecieli, na ile pozwalała kondycja wieloletnich już gwiazd tzw. inteligentnego hip-hopu :). Koncertowa wersja kawałka „Goryl” była nie do przebicia!

Reasumując: Po meandrach typu Tworzywo Sztuczne – które osobiście nie przypadły mi do gustu – Fisz, wsparty przez zawsze genialne podkłady swojego brata(kto pamięta POE!), wrócił w wielkim stylu.  Płyta Heavi Metal, z moim hymnem pt. Furiat :), mimo, że ma już dwa lata – dalej wymiata na mojej winampowej plejliście.

(więcej…)